Dowcip 1 – wersja soft:
Idzie niedźwiedź przez las, patrzy a tam siedzi sobie mały jeż i wcina jabłko:
- Co jesz? – pyta.
- Co niedźwiedź? – odpowiada jeż.
Dowcip 1 – wersja hard:
Idzie niedźwiedź przez las, patrzy a tam siedzi sobie mały jeż i wcina jabłko:
- Co jesz? – pyta.
- Co niedźwiedź? – odpowiada jez.
Niedźwiedź wyraźnie podenerwowany, ale dalej próbuje być dla niego miły…
- Co jesz, jeżyku? – pyta grzecznie.
- Co niedźwiedź, misiu?
Billboard 1 – wersja odgrzewanego żartu (tudzież frytki)
I jeszcze dowcip 2 – wersja bez jeża:
Niedźwiedź wpadł do dziury, wybił sobie wszystkie zęby i nie może wyjść.
Przychodzi Pan Leśniczy i świeci latarką do dołka.
- Kto tu jest?? – pyta
- Nieświeć, nieświeć

No to uśmiałem się! Genialne dowcipy!
Dowcip 2 wersja “spalona” wg mnie śmieszniejsza:
Niedźwiedź wpadł do dziury, wybił sobie wszystkie zęby i nie może wyjść.
Przychodzi Pan Leśniczy i świeci latarką do dołka.
- Kto tu jest?? – pyta
- Nie po ociach!!!