Zagłębie Lubin jako pierwszy klub w Polsce sprzedał nazwę stadionu prywatnej firmie. Telefonia Dialog za trzyletni kontrakt zapłaciła 3 mln złotych.
Póki co, stadion rośnie w oczach i wzbudza sporo kontrowersji planowanymi rozwiązaniami (za dużo wjazdów dla służb ratunkowych, niesymetryczne sektory, panele osłaniające przed wiatrem inne niż na wizualizacji itp.).
Zaprezentowano także planowany wygląd stadionu… kibice mają prawo psioczyć. Płachta ze szmaty nie wygląda poważnie. Jedyną pociechą jest fakt, że to tylko wizualizacja.
Wszystko fajnie wygląda w 2009 roku. Schody zaczną się po wybudowaniu obiektu. Zagłębie Lubin musi zbudować ekipę na europejskie puchary, a tego nie robi sie hop-siup (przykład Górnika Zabrze, który walczy o utrzymanie w ekstraklasie, a po wejściu do klubu Allianza miał bić się o mistrza już w tym sezonie).
A w oficjalnych biuletynach Euro 2012 oraz prasie lubiński stadion (prawdopodobnie będzie bazą dla którejś z drużyn grającej podczas Euro w Polsce) nie bedzie nazywany “Dialog Arena”, ale np. “Lubin Stadium”. Taki przypadek przerabiali już Niemcy podczas MŚ 2006. Dawne AOL Arena z Hamburga podczas MŚ nie miał prawa używać nazwy sponsora, którego nie akceptowała FIFA.

